wtorek, 28 czerwca 2016

Coaching improv

Za mną kolejne doświadczenie coachingowe. Nie dalej jak wczoraj uczestniczyłam w niezwykle intrygującym wydarzeniu - warsztacie z wykorzystaniem technik improwizacyjnych.

Pokrótce wprowadzę Cię w ten świat. Techniki improwizacyjne to formy zrodzone w teatrach angielskim i amerykańskim w latach sześćdziesiątych XX wieku. Dziś wykorzystywane są już na całym świecie. Polegają na tworzeniu widowisk teatralnych, bezpośrednio na oczach widza, wykorzystując do tego różnego rodzaju formy improwizacji, techniki narracji i pantomimy.

Obecnie techniki improwizacyjne to nie tylko przedstawienia służące zabawianiu publiczności. Znajdują one zastosowanie w codziennym życiu, jako narzędzie wspierania rozwoju osobistego, np.:

- w biznesie pomagają prowadzić swobodne rozmowy, negocjacje, zdobywać klientów, podtrzymywać relacje biznesowe,
- w coachingu stanowią zaplecze integrujących ćwiczeń sprzyjających odprężeniu grupy,
- podczas wystąpień publicznych pomagają przezwyciężyć stres, 
- w związkach sprzyjają ośmieleniu uwalniając spontaniczność,
- w relacjach rodzinnych i społecznych tworzą luźną przyjazną atmosferę.

Techniki improwizacyjne przyjmują formę warsztatów, kursów, szkoleń, podczas których uczestnicy wcielają się w konkretne postaci i wespół z innymi osobami (najczęściej obcymi, co zadawałoby się dodatkowo potęguje skrępowanie) odgrywają pewne scenki sytuacyjne. I tak było wczoraj.

Doświadczenia płynące z tych z pozoru banalnych ćwiczeń możesz przenieść do swojego życia, a pozwolą Ci stać się bardziej naturalnym, szczerym, spontanicznym, otwartym, tolerancyjnym. Uwalniają krępujące napięcia, wyzwalają pokłady energii oraz poprawią nastrój. Techniki improwizacyjne uczą wychodzenia ze schematów oraz sprzyjają zdrowemu funkcjonowaniu w społeczeństwie poprzez nabieranie dystansu do siebie i innych.

A jakie są moje wrażenia? Pierwsza myśl, jaka przychodzi mi do głowy, to to, że szkolenie z wykorzystaniem technik improwizacyjnych pozwala oddać się spontaniczności, której tak często brakuje "dorosłym". Warsztat taki nie odbędzie się bez maksymalnego wykorzystania Twojej koncentracji i zaangażowania. Na własnym przykładzie mogę stwierdzić, że techniki improwizacyjne pobudzają kreatywność, uczą świadomego słuchania rozmówcy i odbierania komunikatów wysyłanych przez drugą stronę. Ćwiczenia jakie wykonywaliśmy podczas warsztatu miały na celu wyprowadzenie ze świata naszych schematów i ograniczeń, uwolnienie wyobraźni. Praca na bazie technik improwizacyjnych przysłużyła się budowaniu zespołu, wyzwalając w nas sposoby autentycznego reagowania w konkretnych sytuacjach wykreowanych na potrzeby prowadzonych ćwiczeń. Jest to również wspaniała lekcja zaufania, bez którego żadna relacja nie będzie wartościowa.

Warsztat z wykorzystaniem technik improwizacyjnych nie jest szkoleniem, podczas którego tylko siedzisz i słuchasz, przeciwnie spontanicznie praktykujesz, bawiąc się przy tym jak dziecko. Daj więc się ponieść swoim emocjom!

Ściskam,
Agata


niedziela, 26 czerwca 2016

Teraz Ja

Odwiedzając mojego bloga być może zastanawiasz się kim jest jego autor? Czas na parę słów o mnie. Dziś chcę opowiedzieć Ci o mojej największej pasji.

Nie należę do osób, które poprzestały na jednym hobby. Moim pasjom potrafię oddać się bez reszty! A, że z natury jestem typem poszukiwacza, imałam się już wielu (na prawdę wielu) rzeczy. I tak metodą prób i błędów odkryłam to, co dzisiaj daje mi ogromną radość, co mnie rozwija, odpręża i czemu poświęcam niemal cały swój wolny czas, a co niebawem stanie się moim kolejnym zawodem, potwierdzonym stosownym dokumentem.

Coaching, bo o nim mowa, wręcz niewiarygodnie poprawił jakość mojego życia, zarówno zawodowego, jak i osobistego. Podróż, w głąb siebie, którą odbyłam w ostatnim roku, pozwoliła mi odnaleźć wewnętrzną równowagę. Coaching przede wszystkim pozwolił mi wejść na właściwy tor, tor realizacji swoich marzeń i celów. Dziś mogę powiedzieć, że coaching stał się dla mnie sposobem na życie, wprowadzając w nie harmonię, zdrowe relacje, mentalne bogactwo, pomógł odnaleźć drzemiący we mnie potencjał, dał mi spełnienie i radość.

Ale coaching przede wszystkim pomógł mi zrozumieć coś czego ja, niegdyś egoistka (przyznaję się bez bicia) nie zdawałam sobie sprawy. Pomógł mi zrozumieć jak ważny dla człowieka jest drugi człowiek. Ludzie – bliscy, dalsi znajomi oraz ci, którzy jeszcze nie stanęli na mojej drodze - niesienie pomocy innym daje mi ogromną satysfakcję, szczególnie gdy widzę zachodzące w nich zamiany.

Być może dlatego, że sama przeszłam tę trudną drogę świadomego rozwoju, dzisiaj zdaję sobie sprawę jak ważne w tym procesie jest wsparcie drugiej osoby, motywacja do działania, inspirowanie, wspólne rozwiązywanie problemów, poznawanie rzeczywistości poprzez zupełnie inne spojrzenie na nią. Wszystko to przeszłam. I dotarłam do etapu, na którym obcowanie z drugim człowiekiem, konstruktywna rozmowa, poznanie duszy rozmówcy, wzmacnianie potencjału oraz dodawanie odwagi do podejmowania, mogłoby się zdawać, nierealnych wyzwań oraz wspieranie w procesie rozwoju, daje mi ogromną, płynącą z głębi serca, radość.

Coaching nauczył mnie słuchać własnej intuicji, być i żyć tu i teraz, wyjść z własnych ograniczeń, przekonań, schematów, a przede wszystkim uwierzyć w siebie. Nauczył spokoju, wytrwałości w dążeniu do własnych celów oraz nie odpuszczania przy pierwszym niepowodzeniu. Nauczył świadomego słuchania – ludzi, przyrody, massmediów, matki Ziemi, swojego ciała, etc. A przede wszystkim nauczył działać dla dobra. Teraz tym dobrem pragnę dzielić się z innymi.

Ściskam,
Agata 

sobota, 18 czerwca 2016


Przyszedł na to czas!

To pierwsza odpowiedź na pytanie, dlaczego chcę pisać bloga, jaka przychodzi mi do głowy. Myśl, by dołączyć do rodziny blogerów zaświtała „wieki temu“. Dlaczego więc dopiero teraz postanowiłam oddać się pisaniu? Hmm, jako perfekcjonistka bałam się negatywnych ocen odbiorców. Poza tym nie chciałam przekraczać pewnej granicy intymności i wpuszczać „obcych“ do swojego życia… Zresztą zawsze znajdzie się cała masa przeszkód, powodów, wymówek by nie zmierzyć się z czymś, czego się lękamy.   

Co do mojej osoby, to jestem postrzegana jako dość dobry orator - ubieranie myśli w piękne słowa nigdy nie sprawiało mi większego problemu. Gorzej było już z przelewaniem tych myśli na papier. Blogowanie potraktuję więc jako kolejne wyzwanie w życiu i lekcję wzbogacającą w nowe doświadczenia. Jednocześnie zdaję sobie sprawę, że jako nowicjusz będę popełniać błędy (dużo, dużo błędów), szczególnie na początku. Liczę jednak, że z czasem posiądę umiejętność pisania tekstów dobrych, a przede wszystkim tekstów ciekawych, mądrych, inspirujących. 

Trzymajcie za mnie kciuki!!
Ściskam,

Agata